Kolorowe… buty?

Kilka sezonów temu ślubnym sukniom zaczęły towarzyszyć kolorowe wstążki i szarfy, a zaraz potem do mody ślubnej wkroczyły kolorowe buty!
Wszechobecna staje się moda na kolor przewodni ślubu. Róż, turkus, żółć czy zieleń – ważne, by wybrać jedną barwę i konsekwentnie się jej trzymać. A pojawiać się ona może dosłownie wszędzie, już nie tylko w bukiecie czy ślubnych dekoracjach, ale również na Pannie Młodej. I nie oznacza to wcale rezygnacji ze ślubnej bieli, wręcz przeciwnie!
Biel to dla wielu Panien Młodych kolor obowiązkowy na ślubie. Ale kto powiedział, że bieli nie można łączyć z innymi, często wyraźnymi i soczystymi barwami? Na całym świecie obserwuje się trend przełamywania ślubnej bieli zdecydowanym kolorem i to właśnie w stroju Panny Młodej. Kilka sezonów temu na sukienkach pojawiły się kolorowe wstążki i szarfy, np. podkreślające talię, a zaraz potem do mody ślubnej wkroczyły kolorowe buty!

Druhny w Polsce wciąż nie są popularne, ale jeśli rozważasz je na swoim ślubie, a nie jesteś fanem jednokolorowych „mundurków” dla przyjaciółek, proponuję jeszcze większą kolorystyczną ekstrawagancję – odejście od jednej wiodącej barwy na rzecz całego ich wachlarza! Panuje tylko jedna zasada: buty i bukiet muszą pasować do siebie kolorem! Najlepiej będą się prezentowały na tle stonowanych sukienek w jednym kolorze. Ich krój nie ma już znaczenia.

Ślubne buty – różowe, pomarańczowe, fioletowe, turkusowe – im żywiej, tym lepiej! Świetnie dopasowane do bukietów, kwiatów we włosach, dekoracji, przełamują standardy i wzbudzają zachwyt. Czy we wszystkich? Oczywiście że nie, aktualne trendy w modzie zawsze mają zarówno zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Ja jednak opowiem się za kolorowymi butami, osobiście zauroczyłam się turkusem i fioletem. A Ty?
Anonimowy
Kolorowe pantofelki do ślubu powinny być obowiązkowe, tak jak czerwona podwiązka 🙂 Bardzo mi się podoba taki styl.
Ania
chyba niebieska podwiązka – czerwona to na maturę 😉 ja również jestem za kolorowymi butami, siebie wyobrażam sobie w czerwonych 🙂
ew@
czerwone wstążki, czerwone buciki, czerwone baloniki i niebieska podwiązka??? Ładnie to będzie?
Ania
hm… ale trzeba mieć coś niebieskiego!
A podwiązka nie wygląda na ślubie, tylko siedzi cicho pod sukienką 😉
M.
Jestem jak najbardziej ZA! wprowadzmy trochę szaleństwa w ta standardową biel.
pink-pocket
Jak już kiedyś bym miała stanąć na ślubnym kobiercu to tylko w kolorowych butach 🙂